ZE SZCZEREGO ZŁOTAANNA KENIG-KACPERSKAKrótkie streszczenieJuż miał zamiar przekroczyć próg domu, kiedy do jego uszu doszedł płacz dziecka. Rozejrzał się wokół, ale nie zauważył w pierwszej chwili niczego i nikogo. Zerknął na ogrodzenie. Tuż pod płotem grodzącym teren Plebanii od ogrodu stał jakiś wózek. To z tej strony słychać było kwilenie. Podszedł zaskoczony do niego. W środku opatulone w cieplutkim kombinezonie z pikowanej różowej bawełny, w beciku spoczywało niemowlę. W pierwszej chwili zdębiał. Była noc i w dodatku Noc Wigilijna. Wszyscy uczestnicy Pasterki rozproszyli się już do domów. Czyje to było zatem dziecko?W kościele z takimi maluchami nie przebywa się o tak późnej porze. A i tego dziecka nie widział w czasie Pasterki wewnątrz. Jeszcze raz baczniej rozejrzał się dookoła. Niestety byli sami na podwórzu. Nie dając za wygraną popchnął wózek dziarsko. Następnie objechał nim, z już mniej płaczącym dzieckiem Kościół dookoła. Bez efektu. Biografia autora |
|


